5 ciekawostek o filmie "Dług" Krzysztofa Krauzego

O wielowymiarowości filmu Dług w reżyserii Krzysztofa Krauzego można mówić bez końca. To arcydzieło na miarę czasów przeszłych i obecnych. Zrobione z klasą i idealnie pokazujące geniusz samego reżysera. Fenomen tego filmu ma wiele twarzy, przeczytajcie co ciekawego kryje się pod nimi


To będzie pięć krótkich ciekawostek, które pokażą, że film Dług pociągnął za sobą wiele innych wydarzeń, jak chociażby wpłynął na rozsławienie historii Sławomira Sikory i Artura Bryliński.

1) W 1987 roku zostaje absolwentem Wydziału Aktorskiego warszawskiej PWST, a siedem lat później również i reżyserii. Wtedy jeszcze Andrzej Chyra nie spodziewa się, że dokładnie za pięć lat zostanie najbardziej rozchwytywanym aktorem (co jak pokazują czasy obecne nie minie już wcale). Wszystko to właśnie za sprawą Długu, w którym gra rolę paskudnie złego, wręcz demonicznego egzekutora długów. Za tę rolę otrzymuje od Polskiej Akademii Filmowej nagrodę za najlepszą drugoplanową rolę męską, a jego kariera nabiera zawrotnego tempa.


2) Pominę już fakt, że Krzysztof Krauze wcale nie był przekonany do tego filmu, ba nawet był mu trochę niechętny. Jak się jednak okazało jego reżyserski zmysł zawiódł go całkowicie, a Dług stał się arcydziełem. Jednak prawdziwa historia, która dała początek temu dzieło (a wydarzyła się w marcu 1994 roku) sprawiła, że wielu ludzi uznało, że Sławomir Sikora i Artur Bryliński są po prostu niewinni, że ich czyn był jak najbardziej umotywowany. W czasie premiery filmu odsiadywali już wyrok 25-lecia więzienia za zamordowanie swoich dręczycieli, to jednak nie wypłynęło na fakt, że stali się równie sławni co sam film. Wejście Długu na ekrany spowodowało, że pojawiały się coraz to nowe teksty, reportaże, artykuły opowiadające o losach sprawców. Ludzie składali nawet swoje podpisy pod internetowym apelem o akt łaski dla obu winnych. Wiele lat później zarówno Sikora jak i Brykalski zostali ułaskawieni. Sławomir Sikora, przez Aleksandra Kwaśniewskiego 5 grudnia 2005 roku, a Artur Bryliński w grudniu 2010 przez prezydenta Bronisława Komorowskiego.

3) Kto stworzył scenariusz do filmu Dług? Krzysztof Krauze i … Joanna Kos późniejsza Kos-Krauze, która współpracowała nad projektem anonimowo. Jej nazwisko jako współscenarzysty pojawiło się po raz pierwszy dopiero przy filmie Mój Nikifor. Z tego co udało mi się dowiedzieć, to sam Krzysztof Krauze zabiegał żeby w końcu się ono pojawiło - wkład w pracę jego żony był ogromny, a on nie mógł znieść, że pozostaje w cieniu. Wiele lat później w jednym z wywiadów przyznał, że Dług nie zostałby doceniony i zauważony, gdyby nie pomoc żony.


4) Sukces filmu sprawił, że sam Krzysztof Krauze stał się nie tylko najbardziej cenionym reżyserem, ale również zaczęto mu przypinać etykietę reżysera od gangsterskiej fabuły. Bo ten sukces sprawił, że nagle pojawiło się całe mnóstwo propozycji na „zrobienie czegoś w podobnym stylu”. Jednak Krauze czuł, że to nie jest to, że chce czegoś innego. Sam przyznał, że po Długu miał poczucie, że pora znaleźć nową perspektywę spojrzenia na świat, przejść na słoneczną stronę ulicy. I tak pojawił się Mój Nikifor.

5) Krzysztof Krauze marzył o robieniu „filmów społecznych”, były one najbliższe jego sercu. W całych tych dążeniach to właśnie Dług uchodzi za film najbliższy tej idei. To nie jest zwyczajna historia oparta na prawdziwych wydarzeniach, która ma zaskakiwać przez sam fakt że jest inspirowana postaciami realnymi. To historia, wielowymiarowa, która niesie ze sobą ukryte znaczenie. Krauze opisuje ludzi łudząco podobnych do nas – każdy z nas mógłby znaleźć się w tej sytuacji, a zbrodnia która się wydarza czyni naturalną konsekwencją czynów – konsekwencją wyborów człowieka. W każdym z bohaterów przeglądamy się jak w lustrze, nawet w roli którą kreuje Andrzej Chyra.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Autor: Agnieszka Kobroń

Autor: Agnieszka Kobroń

Moja strona o TEATRZE

PAMIĘTAJ!

Wszystkie publikowane treści są moją własnością, o ile nie napisano inaczej. Proszę nie kopiować i nie rozpowszechniać ich bez mojej zgody.